Czy zapowiada się rewolucja w paragonach? Andrzej Duda zapowiedział, że jeśli zostanie wybrany na prezydenta, na paragonach pojawi się też informacja, ile wydaliśmy na polskie produkty. O co dokładnie chodzi?

Zmiany w paragonach

Prezydent Andrzej Duda ogłosił, że jeśli się doczeka reelekcji, to zmienione paragony zobaczymy pod koniec nowej kadencji – za około 4-5 lat.

– Polacy powinni kupować więcej rodzimych produktów i mieć pewność, że nie są wprowadzani w błąd – uważa prezydent. Pomysł więc jest prosty – dowiedzmy się, jak bardzo swoimi zakupami wspieramy naszą gospodarkę.

Chociaż szczegóły nie są jeszcze znane, zamysł prezydenta wygląda następująco: nawet po drobnych zakupach będziemy mieć czarno na białym, ile wydaliśmy na polskie produkty, a ile na zagraniczne.

Chociaż pomysł wygląda ciekawie, a produkty „made in Poland” powinny jak najczęściej się znajdować w polskich domach, będzie trzeba wprowadzać dodatkowe dane, wymieniać systemy informatyczne… W efekcie wygeneruje to dodatkowe koszty dla przedsiębiorców, co przełoży się na wyższe ceny dla klientów. Nie wiadomo także, co dokładnie ma oznaczać „made in Poland”. Czy sprzęt wyprodukowany w Chinach będzie oznaczony na paragonie jako zagraniczny, jeśli zarabiają na nim polscy twórcy? Na tę chwilę nieścisłości jest wiele, wszystko może się wyjaśnić z czasem – jeśli Andrzej Duda zostanie prezydentem.